17.03.2014

Jak obciąć włoski dziecku ? Maszynka Remington a nożyczki z Rossmanna.

W pierwszej kolejności nożyczki z Rossmanna użyłam na sobie. Zależało mi na obcięciu końcówek, bez straty długości, więc pomyślałam, że tego typu cięcie można zrobić w domu. Udało się z powodzeniem. Kilka dni po cięciu włosy mają gładkie końcówki i zyskały na objętości. Zdjęcia tu.
Przyszła też już pora by poprawić fryzurę mojemu 2 latkowi. Zwykle obcinałam mu włosy głównie maszynką, a górę cieniowałam ("jakimiśtam") w miarę ostrymi nożyczkami.
Tuż po obcięciu efekt był zadowalający, ale gdy włosy urosły mu około centymetra wszędzie ujawniały się postrzępione nierówne kosmyki.Tym razem też już chciałam użyć maszynki, ale młody stanowczo powiedział, że nie. Nie ma sensu dyskutować. Sięgnęłam po nowe nożyczki i bez kłopotu skróciłam i wyrównałam zwilżone włoski, pomagając sobie grzebieniem. Tą chyba najpopularniejszą technikę "przez grzebień w pionie" stosowała już moja mama i sprawdza się to bardzo dobrze przy cienkich prostych włosach.

Jest pewnie wiele sposobów, aby małe dziecko utrzymać w bezpiecznej pozycji podczas strzyżenia (nie mam na myśli szelek i pasów), ale ja najlepiej radzę sobie, gdy mały siedzi w wanience z małą ilością wody i jest zajęty zabawą. Tym razem posadziłam go w kabinie prysznicowej na dużej odwróconej misce i dałam do ręki słuchawkę prysznica z puszczonym małym strumieniem ciepłej wody.
Podczas gdy bawił się wodą, na spokojnie wystrzygłam mu włosy z tyłu, wycieniowałam na skroniach i baczkach. Porównując zdjęcia z cięcia maszynką stwierdzam jednoznacznie- maszynka bardzo niszczy, strzępi i szarpie, przepuszcza pojedyncze włoski na całej długości. Mówię tu o maszynce w takim przedziale cenowym, na jaki może sobie pozwolić przeciętny obywatel. Mój Remington jest w domu mniej więcej od dwóch lat, w sumie używany raz na jakiś czas. Widocznie albo potrzeba go jakoś wyregulować, zaostrzyć albo wcale nie nadaje się do miękkich włosów. Na włosach dorosłego sprawdzał się przyzwoicie.Ten model (zdjęcie wyszukane przez Google) kosztował ok 70 zł.w EuroRTV. 

Przy cięciu samymi nożyczkami (zdjęcie z Rossnet) trochę bardziej trzeba się napracować, być bardziej ostrożnym i starannym, ale stan włosów jest później o niebo lepszy. Z tyłu głowy teraz widać równy delikatny meszek, podczas gdy po maszynce zawsze było to " ściernisko" sterczących pozadzieranych włosków. Nożyczki a maszynka to zupełnie inna jakość. Poniżej zdjęcia : czarno- białe wykonane około pół roku temu po strzyżeniu maszynką i zwykłymi nożyczkami a kolorowe samymi nożyczkami z Rossmanna.

Zatem  1:0 dla nożyczek :)

W przypadku cienkowłosych dziewczynek włosy warto zapuścić, ale trzeba pamiętać o systematycznym podcinaniu bo są jeszcze delikatniejsze i mniej odporne na uszkodzenia mechaniczne niż dorosłego. Bardzo łatwo takie włosy przesuszyć na słońcu albo poprzecinać w połowie zbyt cienką gumką. Czesanie bez użycia odżywki też może być destrukcyjne. Ja w dzieciństwie uwielbiałam przepaski. Optymalnie można wybrać fryzurę bob z krótszym tyłem lub za ramiona aby można było włosy łatwo upiąć, związać lub zapleść w warkoczyk. Na prosto, tradycyjnie i wygodnie. Zapuszczanie włosów we wczesnym dzieciństwie to urocza sprawa ale spora udręka z czesaniem. Nie wszystkie maluchy są cierpliwe. 


link (tutaj też znajdziecie więcej fotek dla kilkulatków)



1 komentarz:

  1. Hej. Ja mam bardzo dobra maszynkę niemiecka która cicho w miare chodzi i dobrze ścigają włosy nawet u dzieci. Polecam firma moser kupiona przez allegro. Ścinanie nawet miękkich włosów wychodzi.

    OdpowiedzUsuń

Twoje zdanie ma znaczenie ! Skomentuj :)