14.08.2018

SZAMPONY HEALING CATZY

Witajcie!
W wakacje trafiła mi się  możliwość wypróbowania  dwóch szamponów od Catzy Laboratories!

Szampon przeciwłupieżowy HEALING
Seria skutecznych szamponów przeciwłupieżowych zawierające 1% pirytionianu cynku, substancji
o działaniu przeciwbakteryjnym i przeciwgrzybicznym. Oryginalny Healing przeznaczony jest do każdego rodzaju włosów a Healing Herbal (z kompleksem ziołowym) do włosów silnie przetłuszczających się."

 A za co ja polubiłam Catzy ?



Składy proste i przyjazne oraz z dużą ilością naturalnych ekstraktów w przypadku wersji ziołowej:
z brzozy, rozmarynu, rumianku i pokrzywy. Lecznicza substancja o działaniu przeciwbakteryjnym i przeciwgrzybiczym -  1% pirytionianu cynku.


Łagodny ziołowo słodkawy zapach.

Konsystencja. Jasno zielony kolor i bardzo wydajna dobrze pieniąca się formuła. Po trzech tygodniach codziennego mycia butle są u mnie wciąż pełne minimum w 80-90%. W porównaniu z szamponami które dosłownie przelewają się przez ręce i słabo pienią to Catzy Healing jest najbardziej wydajnym, jaki w życiu miałam.


Elegancka, gustowna szata graficzna opakowań.

Poręczna, wygodna butelka o pojemności 200ml.


I efekty działania  :
Włosy lekkie, puszyste, połyskliwe, uniesione. Idealnie przygotowane do stylizacji, nawet na ważne okazje bo bardzo długo zachowują najwyższą możliwą świeżość. Wersja czerwona typowo lecznicza, łagodząca a zielona mocniej i bardziej zdecydowanie odtłuszczająca. Obie świetne! 

 Zdrowa, doczyszczona, nieswędząca skóra głowy bez łupieżu i "piasku". Ogarnięty i uregulowany proces wydzielania sebum.

Na włosy farbowane, lub zniszczone i bardziej porowate warto nałożyć po myciu odżywkę, by ułatwić rozczesywanie końcówek.


Cena i dostępność :
12-15 zł za butelkę w aptekach np"Doz" "Świat leku"


Ps. Jak widzicie w końcu zebrałam się na odwagę i parę miesięcy temu mocno podcięłam włosy. I podcinam wciąż po trochę średnio co 2 miesiące. Chcę zagęścić je na całej długości.  Mam wrażenie, że teraz szybciej rosną! Miło też mieć nareszcie zdrową skórę głowy dzięki Healing Catzy!

2 komentarze:

  1. Pierwszy raz widzę tę markę. Fajnie, że się sprawdziły :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak będę w Polsce, to zainteresuję się tym szamponem :))

    Trzeba przyznać, że cięcie Twoim włosom przysłużyło, bo masz teraz gęste, nieprzerzedzone końce! Chociaż przyznam, że podobało mi się też jak Twoje włosy się prezentowały w grudniu 2017 :)

    Mnie też czeka cięcie, bo się zapuściłam ;P i dopadł mnie etap przerzedzonych końców ;)

    OdpowiedzUsuń

Twoje zdanie ma znaczenie ! Skomentuj :)