19.07.2015

[21] NdW : SCHWARZKOPF ESSENCE ULTIME I LABELL TRES DOUX

Witajcie !

Tym razem w mojej Niedzieli dla Włosów zagościły nowe produkty. Szampon Schwarzkopf Essence Ultime Omega Repair (with luxurious pearl essence) oraz na końcówkach odżywka Labell Tres Doux Z masłem Karite (shea) i olejem arganowym.



Aby lepiej dopasować wielkość bloga do swojego monitora wystarczy przytrzymać Ctrl i przesunąć rolkę myszki w dół. 

Szampon trafił do mnie w 10 ml saszetce, dołączony do czasopisma. Jest trochę inny niż szampony jakie przewijają się u mnie w ostatnich latach. Mianowicie zawiera między innymi silikon dimethicone oprócz tego hydrolizowaną perłę (?), hydrolizowaną keratynę, pantenol, plukenetia volubilis seed oil (omega), sól morską, glicerynę. Jest przeznaczony dla włosów zniszczonych, osłabionych. Skład całkiem bogaty jak na produkt do mycia. Pełnowymiarowe opakowanie 250 ml kosztuje całkiem sporo bo ok 22 zł . Czy jest wart takiej ceny, zaraz poczytacie dalej :)



Odżywka Labell, jak można wywnioskować z wzornictwa opakowania jest poniekąd odpowiednikiem żółtego Garnier A&K ale różni się składem, jakością i choćby konsystencją.
Odżywkę Labell dostaniecie w sieci Intermarche za 4,99zł Ja swoją kupiłam po tym jak trafiłam na recenzję u Włosowelove. 

Teraz co prawda trudno mi bezpośrednio odnieść się do oryginału AiK, bo ostatni raz produkt Garnier miałam ponad 2 lata temu, gdy w kwestii odżywek patrzyłam na inne cechy kosmetyków niż teraz. Garnier wspominam jako mało wydajny, ze zbyt wielkim otworem, gdzie zbyt dużo wylewało się na dłoń po naciśnięciu butelki. Nie zauważałam po nim zbyt zachwycającego wygładzenia i nigdy więcej nie kupiłam.

Odżywka od Labell Apres Shamppoing tres doux (Beurre de Karite & Huile d'Argan) sprawiła wrażenie bardzo sympatycznej. Nawet mała kropla daje wyczuwalne zmiękczenie i wygładzenie włosów, bo jest bardzo treściwa. O to mi najbardziej chodzi zwłaszcza, że moje włosy od ramion w dół tylko czekają by się pokruszyć, posiepać i połamać. Ja czeszę włosy na mokro, szerokim grzebieniem a odżywka ma za zadanie sprawić, by nie napotkał kołtunów.

Oba te produkty mają podobne nuty zapachowe, trochę waniliowo pudrowe. Szampon o wiele bardziej wyszukany, bliżej drzewa sandałowego, kwiatów. Odżywka ma nutę lekko kokosową. Szampon rozprowadza się gładko i nie kołtuni. Nie zostawia włosów matowych i piszczących w dotyku, jak to robi przeciętny ziołowy oczyszczający szampon. Włosy już na mokro są bardzo śliskie, da się wyczuć dodatek silikonów.

Jak spisały się oba produkty zastosowane jeden po drugim ?

Włosy rozczesywały się gładko, ale gdy zaczęły podsychać na moment zrobiły się ...hmm dziwne. Miałam wrażenie, że gdzieś było za dużo protein (keratyny, perełek) albo gliceryny (bo i owszem wymieniono ją w składzie obu kosmetyków). Przez pewien czas miałam dziwnie nastroszone łuski włosów, zwłaszcza przy podniszczonych wysokoporowatych końcówkach. Nie dało się czesać włosów na sucho, więc skręciłam w koczek na chwilę a potem podpięłam i zostawiłam w spokoju.

Zwróćcie uwagę na przesuszone uniesione pasma tuż poniżej ramion, wyglądają na okropnie zniszczone ! A na pewno nie jest już tak źle.


Po kilku godzinach włosy trochę "opadły" i wróciły do siebie. Mimo to od dziś będę trochę ostrożniej dobierać kosmetyki. Ten puch- kołtun w połowie długości to coś co prawie nigdy mi się nie zdarza. Moje włosy nie są od dawna farbowane a po Ultime Essence Omega Repair wyglądają na świeżo przesuszone utleniaczem. Jasne pasma ze skroni i wierzchnia warstwa to naturalne refleksy.

Reasumując - czy szampon Essence Ultime Omega Repair to dobry szampon ? 
Wydaje mi się, że posiadaczki włosów jednolicie zdrowych, grubych i naturalnie mocnych będą z niego zadowolone.
Albo odwrotnie (jak to w bajkach bywa) całe włosy systematycznie poddawane koloryzacji lub rozjaśnianiu  bardziej taki szampon polubią.

Ci, którzy mają włosy mieszane np odrostu 20-30 cm i a resztę słabszą- pewnie nie. Szampon raczej nie trafi w potrzeby.



Odrost wydaje się być za ciężki, zbyt mocno nawilżony (no bo przecież nie może być mocno przetłuszczony po kilku godzinach od mycia, w upięciu). Na długości włosy spuszone i lekko postrąkowane. Przynajmniej lśnią.
Labell (odżywka) przypuszczalnie w tej chwili tworzy warstewkę ochronną na końcówkach, bo bez tego pewnie miałabym wogóle na głowie suchego mopa.
Odżywkę Labell polecam, szampon Essence Ultime możecie sobie odpuścić :) Choć ta linia Schwarzkopf ma naprawdę obiecujące estetyczne opakowania to nie wszystko złoto co się świeci.

Ps. w ostatnim poście (dużo  zdjęć, warto zajrzeć :) wspomniałam już o zestawie Vitapil, za kilka tygodni wypatrujcie recenzji.

16 komentarzy:

  1. U mnie raczej silikonowy szompon by sie nie sprawdzil;)

    OdpowiedzUsuń
  2. odżywkę mam i na razie bardzo ją lubie

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio pisałam o tym szamponie... mój ulubieniec :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak na blondziaki to błyszczą ślicznie :) a o odzywce czytałam już na kilku blogach i chyba sobie ją kupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Rzeczywiście odżywka jest warta wypróbowania i niedroga. Polecam :)

      Usuń
  5. Ale masz ładny kolorek! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnio czesto widze na blogach ta odzywke z Intermarche :) za taka cene chyba warto wyprobowac :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowne włosy!
    Aż sama mam chęć wypróbować tą odżywkę :D
    Pozdrowionka :)
    world-of-crazy-sisters.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ładne włoski ;) Jeszcze nigdy nie stosowałam żadnego z powyższych kosmetyków ;)

    Obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Już któryś raz spotykam tą odżywkę z Labell :D całkiem niedawno czytałam o niej u Doroty z włosowelove. Pamiętam, że jeszcze wspominała o szamponie łudząco podobnym do H&S. Składy się różnią, ale niektórzy mogą przez pomyłkę kupić nie ten produkt, na jakim im zależy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ładne masz te swoje włoski ;) i kolor z naturalnymi pasemkami :)

    OdpowiedzUsuń
  11. włosy piękne :) korek który mi nigdy nie bedzie dany :)mam czarne ze hej i nikt nawet nie chce mi o ton rozjasnic:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja się staram unikać silikonowych szamponów, bo przez lata używałam ich z marnym skutkiem... ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. zaciekawiła mnie ta odżywka szczególnie, że jest odpowiednikiem ultra doux za przyjemną cenę ;)
    Masz bardzo ładne włosy muszę od razu Ci powiedzieć. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjemna cena to jedna z jej wielu zalet :)
      Dziękuję serdecznie.

      Usuń

Twoje zdanie ma znaczenie ! Skomentuj :)