21.04.2014

Moje sposoby na piękne włosy. Garstka porad dla początkujących.

08.2013 - 04.2014
Jak możecie doczytać w mojej historii włosowej, był czas kiedy sobie bardzo zniszczyłam włosy. Nie mam genetycznie włosów mocnych ani grubych a cienkie i delikatne. Każde nierówne cięcie bardzo widać, każde farbowanie może sprawić że zniknie połowa włosów. Włosy cienkie z natury są bardzo wrażliwe na uszkodzenia mechaniczne. Na szczęście w porę się opamiętałam z farbowaniem, obcięłam znaczną długość i pomału zbliżam się do wymarzonej "tafli" Jestem już w połowie drogi do sukcesu. Moją pielęgnację można prześledzić w postach z etykietą włosy ale tutaj w skrócie napiszę co robiłam dotąd aby włosy "naprawić"
  • Odstawiłam czynnik niszczący - farby rozjaśniające (moje ostatnie niefortunne przygody z farbą tu) Przemogłam się i zaakceptowałam naturalny kolor moich włosów. Potrzeba było około 6 miesięcy bez farbowania aby naturalny kolor włosów zdobył przewagę na głowie -np na długość całej grzywki. Jeśli już decyduję się na koloryzację w domu to będę pamiętać o tym, aby przedtem pozwolić włosom porządnie się przetłuścić i dopasuję oksydant do moich włosów. Na pewno nie walnę na 35 minut farby na całe włosy z oksydantem 12% jak producent sugeruje. Warto też podpytać specjalistów o poradę np Andyfromhell.
  • Zaprzestałam też modelowania na okrągłej szczotce z gorącym powietrzem suszarki. Podobnie z lokówką. Jeśli już naprawdę muszę jakoś specjalnie ułożyć włosy dmucham w nie letnim nawiewem suszarki a przed lokówką używam produktu do termoochrony. Mam taką gęstą emulsję z dozownikiem od Pantene. Robię to jednak tak rzadko, że pewnie produkt jest już dawno po terminie ważności.
    W żadnym wypadku do termoochrony nie należy stosować żadnych olejków ani produktów je zawierających jak np Marion (kolorowe buteleczki z atomizerem). Podgrzany olej ma o wiele wyższą temperaturę niż lokówka czy prostownica i ścina białko - smaży włos.
  • Szampon łagodny np Babydream bądź płyn Facelle stosuję na przemian z szamponem oczyszczającym np Pati (opis) . Dzięki temu włosy cienkie nie są przyklapnięte, a skórze głowy nie grozi przesuszenie i podrażnienie - mimo że myję włosy każdego dnia.
  • Co parę dni nakładam na włosy na kilka godzin lub całą noc oleje np rycynowy, oliwkę Babydream lub oliwę z oliwek. Mam w planach kupno oleju lnianego albo któregoś z Alterry.
  • Co 3 miesiące lub wedle potrzeby podcinam włosy o niezauważalną długość 1-2 cm. Tutaj post o ostatnim podcinaniu. 
  • Do czesania używam grzebienia o szeroko rozstawionych ząbkach  (zdjęcie tu) i przeważnie czeszę na mokro.
  • Maskę do włosów stosuję przynajmniej raz w tygodniu np Gloria. Chętnie wypróbuję inne. (recenzje ostatnio używanych kosmetyków można przeczytać tu)
  • Odżywkę nakładam po każdym myciu. Produkty zmieniam - dla większej puszystości i objętości Volumen Isana Pro, dla miękkości i łatwego rozczesywania Oil Care Isana Pro lub Gliss Kur Total Repair na same końcówki. Chętnie jednak próbuję innych odżywek. Isana to dobry zestaw na początek włosomaniactwa. (opis tu)
  • Serum zabezpieczające końcówki z jedwabiem nakładam prawie po każdym myciu - ale robię to metodą nie wcierania płasko dłonią a jakby "wycierając pędzel"  pasma włosów w kropli serum na jednej z dłoni. Każda inna metoda natychmiast powoduje dzielenie się włosów na pasma i zbyt mocne obciążenie. Piszę "prawie po każdym myciu" - dlatego że jeśli danego dnia potrzebuję mieć naprawdę sypkie,świeże  i lekkie włosy przez cały dzień z serum muszę zrezygnować.
  •  Wcierkę czyli odżywkę do skóry głowy - najpierw Rzepa Joanny potem Jantar Farmony stosowałam z przerwami dotąd po jednym cyklu. Od czasu Rzepy mam ogromny wysyp młodych włosków. Czekam na efekty działania Jantara. Rzepa była przyjemniejsza w stosowaniu i ją kupię za jakiś czas ponownie.(efekty tu)
  • Związuję włosy, zaplatam luźny warkocz gdy jest wietrznie a zamierzam sporo przebywać na powietrzu. Do jazdy na rowerze raczej też. Dzięki temu unikam plątania i przesuszenia włosów. Przy temperaturze bliskiej zera nigdy nie wystawiam włosów na działanie mrozu a chowam je pod czapką i kołnierzem. Podobnie z ostrym plażowym słońcem, słoną morską wodą. Chronię włosy jak to tylko możliwe (serum na końcówki lub odżywka z silikonem np Gliss Kur,  warkocz, kapelusz, chustka...) Do związywania używam miękkich szerokich gumek - nigdy tych cieniutkich okręcanych złotą nitką z metalowym łączeniem. Podczas gotowania czy innej pracy zawsze odgarniam włosy do tyłu przepaską. Zwracam też uwagę na to aby włosów sobie nie niszczyć paskiem od torby albo zamkiem błyskawicznym.
  • Nie upieram się przy "klasycznej fryzurze włosomaniaczek" i nie dążę do długiej przyciemnionej henną tafli ciętej w kształt litery V czy U a wybieram optymalną fryzurę która jest najkorzystniejsza dla moich włosów. Kiedy było trzeba obcięłam sporo i chociaż nie czułam się najlepiej z tego powodu wiedziałam, że za 6 miesięcy długość odzyskam a włosy będę miała sto razy lepszej kondycji. Myślę, że krótka fryzura to znacznie lepszy pomysł zamiast np trójkolorowego poszarpanego cieniowania do ramion i ładowanie w nie tryliarda wynalazków za bajońskie sumy od enzymów pijawki po śluz ślimaka. Zniszczony włos nie odbuduje się na końcówkach. Za to na pewno odrośnie a na to potrzeba czasu
  • Pilnuję zdrowej diety -bogatej w witaminy z grupy B oraz proteiny. Zamiast kawy piję zieloną herbatę, rumianek, pokrzywę.

 Może coś jeszcze warto dopisać do listy?

18.04.2014

Malowanie jaj z Czarownicą.

 https://www.youtube.com/watch?v=IL29McJ8UFg  Filmik tutaj 

16.04.2014

GDZIE SZUKAĆ PROMOCJI I CZY WARTO BRAĆ UDZIAŁ W PROJEKCIE DENKO ?

Skąd wogóle wzięło się "denko" ? Geneza zjawiska ma już przynajmniej rok. W 2013 roku objęło ono wiele sfer. Od kosmetyków, po odzież, przybory szkolne dla dzieci, chemię w gospodarstwie domowym a nawet lekarstwa chomikowane  "na wszelki wypadek".



01.04.2014

Metamorfoza pewnej blondynki




Dziś mam dla Was krótką opowieść o tym, jak z włosów rozjaśnionych, z widocznym odrostem dało się zrobić całkiem naturalnie wyglądające włosy w odcieniu średniego blondu zwanego potocznie toffi. Bohaterką tej włosowej historii jest moja mama, która niegdyś była bardzo jasną blondynką i mimo, że z czasem włosy się bardzo zmieniają -nie wyobraża sobie aby z blondu kiedykolwiek rezygnować. Jeśli jesteście ciekawe jak to wyglądało zapraszam do lektury.