28.02.2014

Szampony, odżywki i maski kontra cienkie włosy.

Do włosów cienkich, łatwo zbijających się w pasma ogromnie ciężko dobrać odżywkę, szczególnie jeśli znaczna część włosa jest wyokoporowata , przesuszona i ogólnie mówiąc zniszczona.
Na zdjęciu włosy po umyciu bez zastosowania odżywki, a obok w najlepszej możliwej kondycji , oba wykonane w odstępie paru dni.
Oto produkty , które najlepiej się sprawdziły do tej pory :
1.Szampon Hipp Baby Sanft (6-12 zł Rossmann) i klasyczny Facelle Sensitive.
Ponieważ w miarę dobrze odtłuszczają i nigdy po tych produktach nie swędzi skóra głowy.Do listy też można dodać szampon Babydream.
2. Balsam Petrole z azulenem, do włosów jasnych Inter Fragrances, (ok22zł za 200ml) dostępność Seboradin.pl lub apteki.
To najlepsza odżywka ever , ponieważ natychmiast po nałożeniu na włosy zmienia ich fakturę. Włosy po nim są miękkie, sypkie, nieelektryzujące i mają genialną objętość. W składzie naturalne ekstrakty. Jeśli jednak balsam wciera się w skórę głowy bezwzględnie po 24 godzinach włosy się przetłuszczają i wymagają umycia.
3 Mrs. Potters  Szampon i balsam Melisa (włosy tłuste u nasady, suche na końcach)
Produkty lekkie, łagodne i wydajne. Przyjemnie pachną i włosy naprawdę dobrze wyglądają. O zawartości silikonów nie wiadomo mi (nie doczytałam gdy ostatnio miałam te produkty a przypuszczalnie można sprawdzić przez Google, jesli ktoś ciekaw.)
4. Gliss Kur. Liquid Silk Gloss oraz Oil Nutritive odżywka. Tutaj silikony są na stówę, jednak z jakiegoś powodu przyjemnie to się stosuje i rewelacyjnie działa na poplątane i przesuszone włosy.
5.Maska do włosów farbowanych Byphasse (cena 17,99 za 500ml) dostępność SuperShop. Przyjemnie pachnie , jest lekka i bardzo skuteczna na zniszczone włosy. Genialnie ułatwia rozczesywanie, nadaje połysk.
6. Joanna Maseczka regenerująca Len i Rumianek (7zł za 250ml). Lekko wygładza, pozwala utrzymać optymalny pozom nawilżenia, zapobiega elektryzowaniu i plątaniu w ciągu dnia.
7. Odżywka Isana Professional (4,99-9 zł za 500ml Rossmann) . Z tej serii wypróbowałam różową i żółtą. Mają dobry skład i przyzwoite działanie jak za tą cenę. Można bez skrupułów nakładać po każdym myciu pełną garść. Jeśli nie mamy akurat jakiejś wymyślnej odżywki to ta powinna być zawsze w niezbędniku.

----------------------------------------------------------------------
Te zaś produkty wypadają zadowalająco lub przeciętnie  więc z braku konkretnego pomysłu przypuszczalnie kupię od czasu do czasu. Raczej nie nadają się do codziennego stosowania ze względu na skład, ale warto czasami po nie  sięgnąć przed jakimś oficjalnym wyjściem. Dobrze ukrywają zniszczone czy suche końcówki, nadają fryzurze sporą objętość.
1.Fructis szampony i odżywki (różne rodzaje ale mniej więcej taki sam efekt) - włosy śliczne i efektowne ale w gratisie wysyp olbrzymich krost z tyłu głowy, na karku, szyi - do dziś mam ciemniejsze bliznowate plamy.
2.Timotei szampony i odżywki do włosów blond - produkty dość neutralne, przyjemne w stosowaniu
3. Schauma  (różne) - śliczne zapachy i dobra konsystencja, włosy po nich puszyste i lekkie
4. Herbal Essences "break's over" szampon i odżywka - dawno już nie miałam bo w Polsce dość słabo dostępne.
5. Ultra Doux szampon Sekrety Prowansji Rozmaryn i oliwka - urocze oryginalne zapachy, moje ulubione kompozycje ziołowo kwiatowe- włosy całkiem ładne. Kończąc butlę szamponu żałowałam że nie ma więcej :)
 
-----------------------------------------------------------------------
 A te z kolei dały najgorszy efekt i z całą pewnością nie kupię ponownie. Wszystkie wymienione tutaj między innymi sprawiały że włosy były bez objętości,  elektryzujące się, "gumowe"albo produkty silnie podrażniły skórę głowy i karku
1.Ziaja Lawendowy - dramat- moje włosy wyglądały po nim jak celowo przetłuszczane plus wysyp paskudnych wykwitów skórnych
2 Ziaja. Maska Masło kakaowe (cena 7zł za 200ml)- włosy wyglądały po nim jak spaghetti - dosłownie.
3.Ziaja Szampon oraz odżywka oliwkowe (6zł za zestaw łączony z gratisem) - upiorne swędzenie skóry głowy, wysyp krost na karku
4. Syoss, Silicone Free, Color & Volume, Odżywka do włosów farbowanych (8-15zł ml)- efekt guma- nie włosy - lśniły i były zmiękczone ale pokryte jakimś dziwnym tworzywem.
-------------------------------------------------------------------------------------

Oprócz tego wypróbowałam szampon Pati tataro-chmielowo pokrzywowy. Cena to zaledwie 2,99 za 350ml. w roli oczyszczającego. Oczyszcza aż do piszczącej matowości. Ale skóra po nim może ściągać i swędzieć. No ale po części taka właśnie miała być jego rola. Produkt przyjemny, wydajny, o dobrej konsystencji i ładnym zapachu. Ostatecznie jak się znudzi można go bez żalu zużyć do innych celów.
Obecnie używam rumiankowego i jest łagodniejszy pod względem odtłuszczania włosa. Nie wywołuje swędzenia i nie plącze (tak mocno:).
 Na koniec jeszcze dodam, że opinie i oceny produktów są bardzo subiektywne i nie mam żalu do producentów że coś skopali, aczkolwiek w moim przypadku efekty stosowania były właśnie takie. Najwyraźniej mam dość wrażliwą skórę głowy i szczególne wymagania wobec stosowanych produktów.:)
Mam jednak nadzieję że opisane przeze mnie doświadczenia będą dla kogoś pomocne.
Pozdrawiam serdecznie !
 
Większość grafik w tym poście wyszukana przez Google

27.02.2014

Aktualizacja 2013 listopad-grudzień - 2014 styczeń i luty

Włosy obcięte były w listopadzie, nie na prosto ale z małym stopniowaniem na końcówkach. Fryzura z zamysłu miała wyglądać jakby to był dłuższy, odrastający bob. A dlaczego tak ? Ponieważ lubię przy twarzy mieć dłuższe pasma niż na karku. Proste cięcie niestety podkreśla "pędzelkowatość " cienkich włosów. Przy dwóch warstwach o wiele łatwiej jest mi uzyskać lekką , falującą się fryzurę za pomocą dużej frotki i zwinięciu w koczek.





Moja pielęgnacja w tym okresie wyglądała tak : *Kuracja wzmacniająca Rzepa z Joanny
*Olejek rycynowy (raz w tygodniu albo rzadziej)
*Oliwka Babydream lub oliwa z oliwek kładzione niemal przed każdym myciem  na chwilkę od połowy długości do końca
*Szampon Hipp na przemiennie z Facelle oraz
*Szampon Seboradin Petrole z Azulenem
*Szampon Argan Kallos (co kilka dni)
*Maska Argan Kallos (od połowy dłg co kilka myć)
*Balsam Petrole z Azulenem jako odżywka ułatwiająca rozczesywanie (tylko na przesuszonych pasmach) bo bardzo przyspiesza przetłuszczanie skóry
*Odżywka bez spłukiwania Naturia z miętą i wrzosem (traktowana jak serum na powierzchnię aby zapobiec elektryzowaniu)


W międzyczasie  starałam się wykończyć jeszcze dwa produkty - Maskę Ziaja Masło kakaowe i  Odżywkę (zieloną) Syoss Silicone Free, Color & Volume ale te dawały nieciekawe wizualne efekty, więc generalnie do włosów jak moje nie polecam. Może dla kręconej bujnej czupryny byłyby super. U mnie powodowały zbijanie w ciężkie pasma i zero objętości.
Produkty wymienione wyżej w gwiazdkach mogę śmiało polecić. Jeśli chodzi o kurację z Rzepy - trudno ocenić efekt, mam sporo babyhair ale równocześnie całkiem dużo włosów wypadło. Może Eliksir od Green Pharmacy okaże się lepszy ? Pojawiło mi się też trochę młodych włosów diabelnie  kręconych przy grzywce. Nie mam pojęcia jak to rozumieć :) Nie wiem czy to efekt działania Rzepy. Nie używam prostownicy ani lokówki. Włosy po rozczesaniu na mam całkowicie proste. Suszarka owszem. Nie lubię w okresie zimowym siedzieć z mokrą głową. Zmieniam jedynie nawiew na letni i dmucham bardziej na szyję niż na włosy.
Staram się myć włosy przynajmniej co drugi dzień ale przeważnie robię to każdego ranka. Na chłody obowiązkowo czapka i włosy chowam pod kołnierzem. Ostatnie farbowanie na jaśniejszy odcień było w połowie października 2013 a przyciemnianie o czym pisałam TU robiłam zdaje się na koniec grudnia 2013. 
Przyrost od ostatniego cięcia jest spory, powiedziałabym nawet że porównywalny z niemal półrocznym w innych okresach czasu.

25.02.2014

Rival De Loop Beauty Balm . Recenzja .

Czyli krem BB z linii Rossmana.

 Rival de Loop może być śmiałą konkurencją dla kremów BB z wyższej półki o ile nie jest nawet lepszy. Skuszona promocją 7,99 za opakowanie 50ml wybrałam wersję dla cery jasnej.

Moje pierwsze wrażenia :
- produkt konsystencją przypomina piankę lub mus, bardziej korektor w płynie
- zapach ma raczej neutralny "kosmetyczny" jak produkty nieperfumowane
- rozprowadza się bardzo lekko
- pozwala na poprawki i kolejne warstwy i nie zasycha w trakcie aplikacji
- nie zawiera drażniącego alkoholu, który zazwyczaj odczuwalnie dominuje i jest bazą większości popularnych produktów do twarzy tudzież Nivea czy Garnier itp.
-wyrównuje koloryt cery, nadając lekko brzoskwiniowy ton i dyskretnie ukrywa zasinienia, ciemniejsze purpurowe blizny potrądzikowe , wspaniale kamufluje zmęczenie i brak snu
-cała twarz jest rozświetlona i sprawia wrażenie super zdrowia
- nie podkreśla przesuszonych partii a te z tendencją do błyszczenia zrównuje utrzymując w miarę optymalne nawilżenie przez cały dzień
- nawet po wielu godzinach od nałożenia wygląda tak samo dobrze
To co prawda mój pierwszy BB i nie mam porównania z innymi markami aczkolwiek dla wymagającej, szczególnie wrażliwej cery jest produktem doskonałym. Moja ocena 9/10

A oto jak wyglądała skóra na policzku "przed i po" . Pory rozszerzone, sporo przebarwień, podrażnień, przesuszonych miejsc. Zatem skóra wymagająca. Po trzydziestce. ;p

1.Skóra bez żadnego kosmetyku po koszmarnej nocy :)
2. Skóra po nałożeniu BB Rival de Loop
3. BB po wielu godzinach, przy sztucznym świetle
Jako,że nie przepadam za codziennym makijażem całej twarzy taki lekki krem  jest świetną alternatywą aby poprawić niedoskonałości i poprawić samopoczucie. Od dziś Beauty Balm Rival De Loop będzie moim najlepszym kumplem ;)

21.02.2014

Odcienie rudego Delia 7.4 Cameleo szamponetka


 Fotka produktu znaleziona przez Google

Oto moje włosy po koloryzacji szamponetką Delia 7.4  i jej stopniowe wypłukiwanie.
Produkt ładnie pachnie, z powodzeniem jedno opakowanie wystarcza na pokrycie całych włosów średniej grubości i długości.
Rewelacyjnie równomiernie kryje i znika do zera w ciągu 2-3 tygodni. (Wszyscy wiemy że 4-6 myć to tylko luźna sugestia:)
To fenomen jeśli chodzi o szamponetki, bo dawno temu gdy nowością były szampony koloryzujące Wella , tamte zostawały we włosach na wieki.
Nie jestem pewna czy skład można uznać za "łagodny" czy też pielęgnujący ale z moich obserwacji wynika że nie robi z włosami nic złego. Świetnie nadaje blasku i odświeża szarawy kolor. Ja użyłam pierwszy raz tej szamponetki dwa lata temu (już!?) i ponownie zeszłego lata.(największe zdjęcie po prawej ). Włosy miałam tam zmasakrowane Garnierem 111+ (tutaj opis) i brak ekstra maski ujawnił wykruszone włosy od wysokości karku. Reasumując muszę stwierdzić że Delia 7.4  Rudy Cameleo szamponetka to produkt świetny. Polecam i na pewno kupię ponownie, może jakiś inny fantazyjny kolor. . Moja ocena 8/10


18.02.2014

FARBOWANIE WŁOSÓW ŁUPINAMI ORZECHA WŁOSKIEGO. Czy to wogóle działa ? Efekty na jasnym blondzie.

Wyszukane przez Google
Czy to jedna z legend typu "słyszałam że.." ? Krążą opinie, że wyciąg z orzechów potrafi wybrudzić na stałe umywalkę, skórę itp. Frapujące.
Sprawdziłam tą metodę używając orzechów suchych (niby jakie miałyby być w grudniu :).

17.02.2014

Moja włosowa historia.

Czymże byłaby kobieta blogerka bez  MWH ? No więc przygotowałam kilka fotek. Blondynką jestem od zawsze i mam włosy zupełnie proste, cienkie. Nie dokonała się u mnie dotąd żadna spektakularna przemiana i w momencie gdy to piszę, nie mam jeszcze czym się pochwalić.Wszystko co doskonałe , dojrzewa powoli :)


Historię zamieszczam jedynie po to aby osoba o podobnych włosach mogła skorzystać z moich doświadczeń. Sama jakoś jeszcze nie trafiłam na "włosową siostrę" ale może takowa znajdzie mnie :)
Oto moja historia włosowa w obrazkach.


Tutaj mam 5 lat. Włosy bardzo jasny blond i proste.
Wierzchnie pasma włosów zawsze jaśniejsze ze względu na nadmorskie słońce.
Z biegiem lat włosy prawie wogóle nie ciemniały chociaż wszyscy mi to wróżyli.
Nie mam bladego pojęcia jak wyglądała pielęgnacja moich włosów, wiem tylko, że nie pozwalałam się czesać, przypuszczalnie z powodu przesuszenia słońcem i plątania.
Do dziś mi to zostało.
Włosy całkowicie naturalne, niefarbowane.




Kosmetyki do pielęgnacji twarzy. Zestaw dla minimalistów.

Każdy z nas zna przynajmniej jedną osobę, która przyznaje, że w pielęgnacji twarzy stosuje wyłącznie klasyczny krem Nivea albo Bambino. Teoretycznie to też już jakaś pielęgnacja i skóra wcale nie musi sprawiać problemów.


Sama w dziale kosmetyków do pielęgnacji twarzy przez większość czasu miałam naprawdę niewiele, bo moja skóra nie wykazywała nawet szczególnych potrzeb . Makijaż oczu najszybciej udawało mi się zmyć mydłem w płynie i to tyle.

Dziś chciałabym się pochwalić nowym zestawem produktów, jakie dobrałam i zamierzam stosować w najbliższym czasie.

1. Żel - krem łagodzący do mycia twarzy dla skóry wrażliwej Be Beauty ok 4,50zł (Biedronka)
2. Peeling enzymatyczny Lirene (szaszetka) ok 1,80 zł (dostępność Biedronka)
3. Tonik ogórkowy Ziaja ok 6 zł (niektóre apteki, małe drogerie)
4. Krem nawilżający na dzień Hydro Rival de Loop 7,99zł (tylko Rossmann)
Niedrogo, prawda ?

15.02.2014

JAK ŁATWO WRÓCIĆ DO NATURALNEGO KOLORU WŁOSÓW? KĄPIEL PRZYCIEMNIAJĄCA.




Jedyna rada na początek i konieczny etap to poczekać aż odrost minie te magiczne 5 centymetrów i będzie stanowił już znaczną objętość. I liczebnie i optycznie. Każda, nawet najdłuższa podróż zaczyna się od jednego kroku. Aby uzyskać nieco lżejsze przejście granicy pomiędzy częścią włosa rozjaśnioną a naturalną warto zrobić (ten ostatni raz) pewien eksperyment z farbą. Coś jakby przeciwieństwo kąpieli rozjaśniającej.


06.02.2014

Najciekawsze fryzury włosy średniej długości - włosy proste i cienkie. Aktualizowane

Tutaj postanowiłam pozbierać trochę inspirujących zdjęć z fryzurami długości do ramion. Najczęsciej spotykaną wersją fryzury jest bob, z nieco krótszym tyłem. Czasami asymetryczny, czasem z lekką falą a niekiedy z krótką grzywką.

Całkowicie fantazyjnym cięciem ( i niezbyt popularnym) jest mullet czyli " z przodu krótko, z tyłu długo" Sama kiedyś to miałam i choć u mnie nie wyszło, to nadal uważam że fryzura ta zła nie jest.


link
Mullet


 







 Wszystkie grafiki z tego posta  znalezione przez Google